Jezus w swoim Słowie obiecał nam, „że gdzie dwaj albo trzej są zebrani w Jego imię, tam On jest pośród nich” (por. Mt 18, 20). Mamy więc, jako mąż i żona, obietnicę od Boga, że wtedy, gdy stajemy do modlitwy, Jezus jest między nami. Chcemy na rekolekcjach na nowo (a może po raz pierwszy) uświadomić sobie potrzebę i wartość wspólnej modlitwy małżeńskiej. Każdy sposób modlitwy jest dobry: różaniec, litania, modlitwa spontaniczna, rozważanie Słowa Bożego… Chodzi tylko o to, żeby była to taka modlitwa, która będzie odpowiadać obojgu małżonkom. A to już krok ku jedności. I nie chodzi wcale o długość tej modlitwy (na początek może wystarczyć np. „Ojcze nasz”), ale o wierność jej. Znamy małżeństwa, które swoją przygodę z modlitwą małżeńską rozpoczęły od „Zbliżenia”. Może to być też doświadczenie Twojego małżeństwa.  

 

Sztuka modlitwy

20 lutego 2020

© 2017 created with webwavecms.com